sobota, 3 października 2009


Nareszcie weekend, rano więc przy dziennym świetle napstrykałam kilka zdjęć z myślą, że je dzisiaj wstawię i spotkało mnie duże rozczarowanie.....Zalogowałam się na Fotosika a tam przywitał mnie czerwony komunikat o zmianie zasad korzystania z serwisu. Na dotychczasowych zasadach można na swoim profilu przechowywać do 100 zdjęć :-(. I klops... Oczywiście można to obejść zakładając drugie a potem kolejne konto ale nie o to chodzi żeby klonować się w sieci. Pewnie zapłacę abonament, który został wyznaczony bo żal mi miejsca, w którym mam swoje 'portfolio'. Zwłaszcza, że większość zdjęć nie ma żadnej kopii. Dziś wgrałam zdjęcia na Google.
Obiecałam pokazać czego się nauczyłam. Czyli moja finalna praca z uncjałą. Byłam dumna z tego tekstu, im dłużej się jednak przyglądam tym bardziej widzę, że zachowałam jednak cechy charakterystyczne dla mojego pisma. Tajemnica grafologii?....
Uncjała nie rozróżnia małych i dużych liter, nie ma też oczywiście polskich liter stąd "ł" razi. Dziś kupiłam sobie stalówki bo jedna lekcja nie oznacza, że nauczyłam się pięknie pisać. Muszę ćwiczyć. Widziałam wprawki babeczki, która prowadziła z nami zajęcia, marzenie...z takim doświadczeniem i też wciąż ćwiczy. A kurs zrobiłam dlatego bo czasami chcę coś napisać na "tforkach' lub kartkach a moje kulfony psują efekt.
I jeszcze kolejny lampion. Został zamówiony "w pomarańczu", hm... to jest pomarańcz...:-)

Podzielę się refleksją w związku z powyższym. Wcześniej folię na nóżce zawsze rozprowadzałam/wygładzałam pędzlem, dość twardym żeby odpowiednio wyrównać powierzchnię jednak niosło to za sobą ryzyko uszkodzenia powierzchni. Kto próbował ten wie, że próby uzupełnienia niepokrytych miejsc dają nieciekawy efekt. Nie da się idealnie pokryć klejem dziur, klej zawsze chociaż delikatnie wchodzi na pokrytą wcześniej folią powierzchnię. Co powoduje, że powierzchnia się klei i można uszkodzić to co już było pieczołowicie pokryte. Można też nakleić "łatę" nie tylko na dziurę ale i na folię ale to powoduje brzydkie zgrubienia. No i teraz sedno: można zamiast pędzla użyć palca, z odpowiednim wyczuciem przykleimy folię dokładnie i bez uszkodzeń.

3 komentarze:

Ezieta pisze...

Ten tekst napisalas recznie? Nie wierze....I nie weim nadal, co to ta uncjala...
Piekny kielich, delikatny a nozka to mistrzostwo swiata. Brawo!

Anna pisze...

Ach, jakie piękne literki !! Masz przezdolne te Twoje łapki :)

NieZapominajka pisze...

Faktycznie nie miła niespodzianka ze strony fotosika. Może przenieś się z galerią prac na inny portal. Ja np. przechowuję fotki na photobucket.com

A tak poza tym to fajnie wyszedł ci ten napis:-)