piątek, 22 lipca 2011

Sama słodycz :)


Słoneczna plaża. A od dwóch tygodni mam takie jeszcze jedno, tylko czarne i odmiennej płci :)

10 komentarzy:

Agata Adelajda pisze...

Jaki słiiiiiitaśny:)
Muszę męża pomęczyć o kota. Dobrze, że te "bezpańskie" dadzą się głaskać za kiełbaski ze śniadania:D

Fimo pisze...

On to umie czerpać z życia ;-) Uwielbiam koty choć sama nie mam żadnego (mój szanowny małż i zaborcza sunia nie wyrażają zgody, paskudy jedne) Proszę pomiziać je ode mnie :-)

B. pisze...

hm... lazy day ;)
też bym tak poleżała z buziulą ku słońcu... a tu ani widu, ani słychu ;/ (zarówno słońca jak i czasu niestety...)
zazdroszczę Kocurkowi.

rozanecznik pisze...

Choć on się plażuje.Ciekawe czy drugi też:)))
Dorotko jutro będzie lepszy dzień:) Buziaki!!!:)))

umla pisze...

i w tym oto zdjęciu widać 100 % charakteru kota:))piękne zdjęcie:))

koralikstory.fotolog.pl pisze...

...a ja kotów się boję,kotom nie ufam - obawy z dzieciństwa, dziecięce koszmary we mnie tkwią ;) Mam za to psa - sunię rasy beagle - szaloną kochaną Kredkę :)

lejdik pisze...

Śliczne kocisko!!

BRONKA pisze...

Wpadaj do mnie po wyróżnienie :-)))

Zdolność-tworzenia pisze...

Patrzyłam na taką słodycz przez 14 lat, niestety rok temu po raz ostatni. Przypadkiem zawitała słodycz w innym wcieleniu, obecnie 4 miesięczna i niesymetrycznie biało- czarna. Przesyłam głaskania.

Kasia pisze...

I te wszystkie białe sierściuszki mu widać... Że też się nie da pogłaskać... :D