wtorek, 5 lipca 2011

Ceramika z przymrużeniem oka:)


Na tygodniowe warsztaty ceramiczne zapisałam się na drugą połowę sierpnia. Jest to jedna z ostatnich znanych mi technik, o poznaniu której marzę. Ale nie deklaruję, że to już koniec, wszak co chwilę odkrywam jakiś nowy, nieznany ocean rękodzieła ;)
A zawieszki na zdjęciu to surówka drewniana pokryta różnymi warstwami preparatów. I nie dlatego ich nie wymieniam żeby ukryć jak osiągnąć podobny efekt. Aż takie prosię to nie jestem, kto pytał mnie jak co zrobione ten potwierdzi, że zawsze chętnie się dzielę. Ale gdybyście chcieli przejść te wszystkie warstwy żałosnych prób i błędów w uzyskaniu reliefów to po drodze wylądowało by to i tak w koszu. Ważne są następujące elementy: szablon, pasta strukturalna do wykonania reliefów, pasta strukturalna z efektem ceramiki, papier ścierny, bitum i lakier. No i oczywiście rzeczona surówka. A pastę z efektem ceramiki poznałam u Doroty i jeszcze fajną maszynkę do wycinania motywów, z której na pewno skorzystam i w fajnym towarzystwie czas spędziłam, kawę wypiłam (i ciacho wciągnęłam ale z tym sza! ;). Emocje we mnie jeszcze nie wygasły choć tydzień już minął więc dzielę się z nimi nocą, pozytywnie :) Mam nadzieję, że moje "ceramiczne" serducha przypadną Wam do gustu...

9 komentarzy:

lejdik pisze...

Przypadły do gustu i to bardzo!!!Naprawdę uzyskałaś ciekawy efekt, jesteś niespożyta twórczo:)))Zastanawiam się tylko, czy pastę z efektem ceramiki nakładałaś na surówki drewniane, czy robiłaś z niej reliefy?? Tak czy owak, efekt jest naprawdę bardzo interesujący.Pozdrowienia:)

Nika pisze...

Serducha wyglądają bardzo ceramicznie, dopiero jak im się w zbliżeniu poprzyglądałam to dopatrzyłam się nieceramicznych elementów ;-))
Pozdrawiam

Agata Adelajda pisze...

Prześliczne:)
Jestem po kilku klasach liceum ceramicznego (potem się przeniosłam do ogólnokształcącego), tak sobie myślę, żeby trochę kiedyś podłubać w ceramice - teściowie mają znajomego z piecem.

rozanecznik pisze...

Juz jestem ciekawa co stworzysz, bo serducha wyglądają świetnie i nie ważne co żeś nakładała. Mi podoba się efekt końcowy. Pozdrawiam Tuśka:)
Ps Oj nosi cie ciekawie:)

BRONKA pisze...

Serducha tak, ale jeszcze bardziej podoba mi się twoja odkrywczość
i chęć poznawania.
Życzę ci powodzenia i wiedz że ja też ciągle poszukuję, bo tak jest fajnie.
W ubiegłą środę byłam na scrapbookingu u Wolfann :-))

Trzpiot pisze...

Dziewczyny, mam nadzieję, że wracacie czasem do komentarzy, ja osobiście nie mam takiego zwyczaju, błąd :(
Dziękuję.
Asiu, na post za długie, odpiszę Ci w mailu.
Nika- dziękuję :)
Truskaweczko jesteś szczęściarą z tym piecem. Tusiu- nosi, oj nosi.
Bronka, ja u Ciebie często bywam wiec widzę, że tak jak i ja masz "twórcze ADHD" :) scrap to świetna sprawa, prawda? :)

Margott pisze...

No pewnie Trzpiotku, ze sliczne!!!!!!!!!!!!!!!!

aldi pisze...

Dorotko, możesz nakładać co chcesz:))) a efekt i tak będzie świetny:)Serducha wyglądają bardzo ładnie..bardzo!!!!

MariaPar pisze...

Trzpiocie, masz niesamowite pomysły. Świetne wykonanie. A spotkania zazdroszczę.
Pozdrawiam serdecznie