środa, 26 sierpnia 2009

Mój ulubiony sklep

Wczoraj mąż, który udawał się do klienta wysadził mnie "na przeczekanie" pod centrum handlowym.
-Gdzie cię wyrzucić kochanie?
-Pod moim ulubionym sklepem.
Jak myślicie?
Zara (jak część moich koleżanek)?
Campus (jak ta druga część)?
Dziecię wybrało Empik a ja? Leroy Merlin!!
Nie kupuję kosmetyków bo się nie maluję. Nie kupuję biżuterii bo skręcam lub oklejam ją sama. Nie kupuję markowych ciuchów bo lubię sobie coś wybrać "U Żywaniego". Książki kupują wszyscy dookoła więc mam od kogo pożyczać. Zamiast na damskie zakupy wybieram się do marketu budowlanego po lakiery, farby, śrubki. Spędziłam pół godziny analizując zapisy na puszkach z preparatami do impregnacji drewna. I nie wiem czy dobrze wybrałam. Machnęłam sobie komplet łazienkowy: lustro, dwie półeczki pojemnik na papier toaletowy. Wszystko z odzysku i wszystko w drewnie. Pobieliłam i pokażę jak wyschnie (na puszce wspomnianego preparatu czas schnięcia określono na 24h więc jeszcze 23h ;-)) O zakupie zdecydował czas skuteczności preparatu- 8 lat pozostałe miały 4 lata. Ze względu na upodobania mojego męża do sauny w kąpieli obiecywane 8 lat zabezpieczy to drewno może na 2 lata ;-)) Ponieważ jednak komplecik mu się też spodobał dostał za zadnie zwiększenie wentylacji łazienki. Myśli....

5 komentarzy:

Aleksandra pisze...

U nas na myśleniu się kończy, ale może u Ciebie jest lepiej... ;-)

Miska77 pisze...

A ja czekam na fotorelację:) Pozdrawiam.

Trzpiot pisze...

Olinka- u mnie najczęściej też tak się kończy ale tym razem nie popuszczę, marzy mi się taka łazienka.
Miśka- miło mi, że nadal do mnie zaglądasz :-), będzie foto na pewno.

Amalena pisze...

hihi, a wiesz, że też ze wszystkich sklepów najbardziej lubię budowlane, albo zwyczajnie takie w których znajdę pierdoły no i ciucholandy :) W ciucholadach szukam wzorów, skrawków.. koronek, a w budowlanych praktycznie wszystko czego dusza do rękodzieła zapragnie znajdziesz :) Czekam na zdjęcia jak wyszło :)

rachel pisze...

no własnie fotolerację prosimy!!:) ja jak chodzę z kimś po sklepach totez się nudze, bo lubię zupełnie coś innego niż kobiety zazwyczaj lubią....hi hi...więc cie rozumiem:)