piątek, 3 grudnia 2010

Zima i efekty wymianek






Warunki pogodowe jak każdy widzi. Wczoraj dziecię zaczęło odgarniać śnieg na podwórzu pół godziny przed szkołą skończyło po pierwszej lekcji. Odśnieżał bo do szkoły chciał pojechać a właściwie jego matka wyjechać chciała z garażu ;) Skończyło się tym, że zmachany i zmarznięty wlazł do wanny wygrzewać świeżo postarzałe, szesnastoletnie kości. Postarzałe bo dzień wcześniej miał urodziny:) Ale dzięki temu obejmuje go już kodeks pracy dla młodocianych i łopatą machać może. Ja zaś wcisnęłam swoje cielsko w ukochane różowe spodnie narciarskie i pojechałam na spotkanie służbowe. Sześćdziesiąt kilka kilometrów, jadąc drogami wojewódzkimi zrobiłam w dwie i pół godziny!!! Jadąc z prędkością żółwia, ściskając w ręku kurczowo kierownicę powtarzałam sobie "byłaś w Czechach, dasz radę". To fakt, byłam w Czechach, dwa lata temu zapakowałam samotnie dziecię, wiekiem zaawansowanych członków dalszej rodziny i pojechałam na narty, bo Piotr nie mógł. I jeździłam po górach, czeskich uroczych miasteczkach ale w porównaniu do tego wczorajszy rajd po polskich drogach to survival. Świetne ćwiczenie by podnieść poziom adrenaliny. Zawsze podziwiałam Czechów za umiejętność utrzymywania dróg zimą. Bez przejść granicznych, znaków drogowych wiem kiedy wjeżdżamy na ich teren.
Wracałam więc (wczoraj) kawałek autostradą, zadziwiające, o zimie tam nikt nie słyszał ;) Za to podniesienie poziomu bezpieczeństwa jazdy odczułam w portfelu- załapałam się na bramki.

Zrobiłam wczoraj zdjęcie dziecku w trakcie ciężkich prac fizycznych ale jeszcze ich nie wczytał dlatego dziś fotki, patrząc od góry: 1) przygotowanej przeze mnie paczki w ramach wymianki aniołkowej u Agnieszki MD, 2) to co na razie wymodziłam ze słodkości otrzymanych w ramach wymianki u Basi w Minął dzień, 3) co w ramach tej wymianki do modzenia dostałam, 4) co ja dostałam w ramch wspomnianej wymianki u Agnieszki MD 5) i mój kreatywny warsztat pracy :)

4 komentarze:

Agata Adelajda pisze...

Za czasów mojego dzieciństwa nie takie zimy były, a wszystko działało jak trzeba - w szkole było zimno, ale siedziało się w kurtkach. A śniegu było tyle, że na podwórku zrobiliśmy wielkie iglo.

boei pisze...

Dorotko, Twoje prace są cudowne. Jestem pod ogromnym wrażeniem prezentów, jakie otrzymałam od Ciebie w ramach wymianki. Podkładki z aniołkami zachwycają wszystkich- zgarnęła je od razu moja baaardzo wymagająca córeczka, której generalnie prawie nic się nie podoba- one po prostu chwytają za serce. Wszystko piękne i pyszne- bardzo Ci dziękuję!:)

Madziorek pisze...

widzę że piękne kartki dostałaś. Strasznie mi się podobają, i te blękity wokół choineczki.... jak to zrobić to nie wiem ale efekt wspaniały. pięknie !!

barbaratoja pisze...

Dziękuję za udział w wymiance!!!
Mam nadzieję,że dobrze się bawiłaś;-)