poniedziałek, 6 grudnia 2010

Poszukuję pilnie


Może ktoś z Was ma taką serwetkę? Pilnie i gorąco poszukuję. Koniecznie w zielonym. Dziecięcia w zamian nie oddam ale odwdzięczę się ze szczerego serca :) Na serwetce jest scenka rodzajowa, pod drzewem para ludzka mam wrażenie, że z arystokracji dlatego pasuje mi na XVII wiek ale równie dobrze może być to para pasterska. Nie zweryfikuję, bo drugiej części już nie mam. Pls, pls, pls!!!!!!!
Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z Festiwalu ale nie wiem czy dam radę przekazać wszystkie. Jakkolwiek oceniać: doświadczenie bezcenne, jak w reklamie ;). Duże nadzieje i huśtawka nastrojów. Myślę, że wiemy z Alą co było trafione (bombki) a co okazało się pomyłką (pudełka). Wiemy, że pewne rzeczy należało inaczej wyeksponować a z niektórych zrezygnować. Byłyśmy przygotowane jak amatorki- wizytówki drukowane w ostatniej chwili, brak logo, brak opakowań, zbędna szafa ograniczająca przestrzeń itd. Brak kawy i wyżywienia, zwłaszcza w pierwszym dniu bo ceny gastronomi powalały z nóg. Gdyby tak podliczyć wszystkie wydatki, z kawą dnia pierwszego, zupką i parówką w dniach kolejnych, kasą wydaną na cudowne ćwieki, stempelki, koraliki, ceramiczną broszkę, warsztaty ceramiczne, surówki na zamówione przedmioty itd. to bilans wychodzi ujemny. O towarze nie wspomnę. Ale miejsce na Festiwalu się zwróciło, adrenalina buzowała na maksa a towarzystwo Pani Marii (Apandana, wzięłam, prześlę Ci mailem jutro :), Pana Marka (dziękuję raz jeszcze) i dziewczyn z przeciwka (Doroty z Mamą, Kasi i Moniki) było przesympatyczne. No i Dziecię spędziło ze mną trzy pełne dni, jak rzadko :)
Nawiązane, zebrane kontakty- bezcenne. Doświadczenie z odczynianiem złych mocy solą- bezcenne. No i sam udział w tym wydarzeniu- dla mnie niezapomniane. Na tą chwilę w przyszłym roku znów tam się wystawimy :)

3 komentarze:

www.apandana.blox.pl/html pisze...

dzięki

lejdik pisze...

Ooo widzisz, zaspokoiłaś moją ciekawość w każdym calu, wszystko wiem:)))
Serwetki takowej nie posiadam, miałam i owszem, ale w czerniach, nie w zieleni;/ Jajko dekorowałam tą serwetką, zostały jakieś ścinki tylko;/
Pozdrowienia :))

tina pisze...

super!