sobota, 12 września 2009

maki , maki, makowo




Lampiony to chyba mój najbardziej chodliwy towar. Są proste w obsłudze ale tak schematyczne, że przy nich trudno się rozwinąć. Takie dwa zrobiłam na zamówienie a do tego talerz. Strasznie podobały mi się te serwetki, nie po raz pierwszy kupiłam kierując się pierwszym wrażeniem bez zastanowienia jak można zagospodarować wzór. Gdy przyszło co do czego okazało się, że pomimo iż maki są na białym tle wzoru nie da się wyrwać ponieważ kwity posiadają cień w kolorze fioletowo-różowo-szarym. W związku z tym każdy maczek i przede wszystkim każdą łodyżkę musiałam wyciąć. Co oczywiście sprawiło, że maczki śnily mi si po nocy ;-))) Nie pierwszy to raz. Mam paczkę ślicznych ziół na pastelowo pomarańczowym tle, których nigdy nie wykorzystałam bo przecież nie umiem cieniować o pojedynczych serwetkach, które kupiłam bo mi się podobały a których pewno nigdy nie wykorzystam już nie wspomnę. A mam tego karton, nie pudełko- ogromniasty KARTON!!! :-)))

15 komentarzy:

penelopis pisze...

Ale sliczne...
W ostatnich dniach moja glowe nieustannie zaprzataly mysli wlasnie o makach...i raptem widze takie cudne przedmioty...
I co ja mam teraz zrobic...?Nie pozostaje mi chyba nic innego tylko sprobowac decoupage...a dla mnie to "czarna magia"...

maria pisze...

Hello!

it's very beautiful. I love.
Kiss from Lisbon - Portugal
Cris

Trzpiot pisze...

Penelopis to naprawdę proste jak barszcz. Talerz: od spodu naklejamy wzór a następnie również od spodu pokrywamy go papierem ryżowym naklejanym w małych kawałkach (dzięki swej strukturze świetnie się kamufluje). Potem na to lakier. Ja dodatkowo ozdabiam brzegi konturówka ale już od strony wewnętrznej- użytkowej. a kielich się robi odwrotnie- o zewnątrz papier ryżowy, na to wzór i na to lakier. A na nóżkę kładzie się klej do złoceń i następnie (jak klej zrobi się przeźroczysty) folię do złoceń. I na krawędzi konturówka lub (jak u mnie) folia. Wsio, trzeba tylko mieć podstawowe preparaty ale to wszystko z czasem :-)

Aleksandra pisze...

Cudne te maczki, ja też nie znoszę wycinania łodyżek, brrr...

Anna pisze...

może jakieś spotkanie kiedyś w szerszym gronie i wymiana serwetkami..? ja zamierzam pomyśleć o czymś takim na wiosnę jak skończę wreszcie doprowadzać do ładu Stary Dom. Może się znajdzie parę chętnych:)

Marcia pisze...

Rzeczywiście piękne te maki, pierwszy raz spotykam tę serwetkę, jak się na nią natknę gdzieś w sklepie koniecznie muszę kupić. Wycinanie mi nie straszne, o dziwo bardzo to lubię :)
Komplecik wyszedł bardzo ładny!!

Anonimowy pisze...

Piękne maki , delikatne, nostalgiczne i te nóżki od kieliszków uzupełniają pięknie całości.

jasmin62 pisze...

Anonimowy to ja

Izabela Kołłątaj Apandana pisze...

ja jakos nie lubię dekupazowych kielichów, szklanek itp, ale ten lampion jest śliczny, a jaka fajna nóżka

marArt pisze...

Są boskie,cudne,prześliczne i w ogóle wszystko co naj!!! jesteś mistrzynią i wiem co piszę bo zakupiłam sobie wszystko do dequpage i wszystko leży nawet te piękne maki bo ja nie umiem tego robić,więc chylę czoła bo to sztyka takie cudeńka robić:)))

Trzpiot pisze...

Dziewczyny bardzo, bardzo dziękuję. Ja zawsze widzę wady w tym co robię więc wasze komentarze dodają mi skrzydeł :-))))

Aniu ja jestem chętna :-)
Iza- to folia w płatkach tylko wielokolorowa, łatwiej zatuszować łączenia :-)
Marcia jak chcesz to ci 2-3 mogę odstąpić. Mam całą paczkę. Jeżeli chcesz podaj mi adres na prywatnego maila.

Amalena pisze...

Jakie eleganckie:)

Ivonn pisze...

Uwielbiam prace z ryżowcem, uwielbiam wszelakie lampiony. Komplet wygląda bajecznie.

Pozdrawiam
Ivonn

ewa pisze...

Bardzo udany komplet !!!Ja jeszcze nie popełniłam żadnego lampionu! a decoupageuję już 4 lata !!!

MALOWANY IMBRYCZEK pisze...

ja strasznie kocham maczki!!!

hm a mam pytanie: jak zrobić takie kieliszki?

Czy te perłowe "zamglenie" już było na kieliszkach czy malowałaś je wcześniej? tak samo jak na talerzu. To taki talerz?