wtorek, 19 czerwca 2012

Wieczór u Agnieszki



W piątek spędziłam sympatyczny wieczór u Agnieszki próbując przekazać obecnym na spotkaniu dziewczynom elementarz scrapbookingu. Kto się tym para wie, że w krótkim czasie nie ma na to szans bo temat rozległy jak dorzecze Amazonki :) Zaczęłyśmy przysposabiać notesy, które sponsorowała Aga, ja przywiozłam część mojego warsztatu w tym podstawowe media i Big Shota, którego nawet nie zdąrzyłam zaprezentować. To oznacza, że musimy się spotkać drugi raz :)




Swój notes dokończyłam w domu bo stanowił dla mnie nowe wyzwanie. Po przemyśleniu "sposób na motyla" powinien wyglądać jeszcze inaczej, będę mogła podpowiedzieć dziewczynom u mnie już "po ptakach" a właściwie "po motylu" ;)).
Dwa słowa o podróży. Jak na blondynkę przystało miałam wydrukowaną mapę dojazdową, dzięki czemu ulicę, w którą należy skręcić zarejestrowałam gdy ja minęłam po lewej stronie. Chwila nieuwagi zaskutkowała wbiciem się w drogę szybkiego ruchu, na której oczywiście skręt w lewo nie wchodził w grę:( Zawrócić w końcu mi się udało ale wciąż byłam po niewłaściwej stronie miasta. Tamtejsze uliczki poznałam na tyle, że mogę się nająć za przewodnika. Po drugiej stronie zresztą też, kilkakrotny powrót na osiedle Dąbrowszczaków pozwolił mi na szczegółowe zapoznanie się z jego topografią ;)
Oczywiście byłoby za prosto gdyby droga powrotna (prawie prosta jak drut, przemierzana już wcześniej kilkukrotnie) minęła bez zabawy. Przegapiłam skręt na Tulce czyli ze Swarzędza do Śremu wracałam przez Środę Wlkp. Zainteresowanych odsyłam do atlasu lub map wujka Google za to samochód zdecydowanie odmówił dalszej współpracy na takich warunkach, rano zakwękał "mam cie w nosie" i nie odpalił. Przez co spieszona jestem, co przy beznadziejnej częstotliwości komunikacji miejskiej w moim rejonie stanowi ogrooooooooooomny problem logistyczny, leczę poparzenia słoneczne i wołam ŻABO WRÓĆ!!!!

*zdjęcie siłą rzeczy zapożyczone, moja żabcia u mechanika czeka na swoją kolej :(

5 komentarzy:

Snow pisze...

Spotkania zazdroszczę, a za Żabę trzymam kciuki:)))

Atina pisze...

Piękny ten motyl, ciekawie zrobiony:)

glinka121 pisze...

Słodki motylkowy notes - współczuję i trzymam kciuki za autko - a spotkania .... zazdraszczam :)

Aggaw pisze...

Notes przepiękny, perypetii podróżniczych nie zazdroszczę i życzę szybkiego powrotu Żaby do funkcjonowania :-)

Dunia pisze...

Śliczny notesik!
Trzymam kciuki za autko :o)