czwartek, 12 stycznia 2012

Duże gabaryty :)


Zrobienie tego zdjęcia wymagało od dziecięcia naprawdę dużo wkładu pracy. Całe tło wycinał po kawałeczku w photoshopie ale sama skrzynia nie podlegała żadnej fotograficznej obróbce. W środku zamawiający zażyczył sobie zdjęcie ślubne, które również zostało wkomponowane pod kątem. Klient nasz pan, nie wiem co zrobi ze zdjęciem w przypadku rozwodu ale daj im Boże sto wspólnych lat bo skrzynia na rocznicę ślubu ;))
PS. Nie trzeba było czekać do rozwodu: "pod światło widać zagięcia papieru, lakier jest za mało błyszczący, nożyk do papieru był nieostry" (hm... wycinałam nożyczkami, papier był tak pieczołowicie chroniony, że musiałam chyba spać gdy się zagiął). Nie podjęłam się zrobienia nowej w sytuacji gdy ktoś ogląda przez lupę moją technikę pracy z papierem ściernym. Może jest ktoś chętny na taką skrzynkę? Oczywiście bez zdjęcia ślubnego w środku?

15 komentarzy:

Oleander pisze...

Super skrzynia. I gratulacje za cierpliwość dla Dziecięcia, hihihi

lejdik pisze...

Piękna!!
ps w przypadku rozwodu będzie miał facet skrzyneczkę na wspomnienia...;))

Nika pisze...

Bardzo ładnie wyszła ta skrzyneczka :-)

Kasia pisze...

a ja to bym chciała więcej zdjęcióF! :D
klasycznie zrobione, piękne :)

savannah pisze...

Ja to bym takich prezentow nie robila (choc sa piekne), bo tak jak piszesz, jakby do rozwodu doszlo, to jeszcze kobita za nim ta skrzynia rzuci, ale moze byc odwrotnie, ze nie rzuci bo jej takiego cacka bedzie szkoda :)

Anonimowy pisze...

Ja wiem, że to facet zawsze jest ten zły, ale może to on za nią będzie rzucał, jak by co.....
A co do skrzyneczki, to naprawde ładna, w rzeczywistości również.
Aguś.

Efka pisze...

Cudo !!!
Piękna skrzynia, bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie :)
Efka

Hannah pisze...

super:-)

SEWa pisze...

Piękna!! zapraszam do mnie na candy :)

Deilephila pisze...

Genialna!! Wyszła fantastycznie:)
Pozdrawiam

anya.es pisze...

Dorotko, skrzynia cudna!:)Widać dbałość, staranność i
dopieszczenie w każdym calu.
p.s. jak ja Cię rozumiem?,wobec ostatnio szytej anielicy na "zamówienie" również doczekałam się delikatnej,acz stanowczej krytyki...
Buziaki - trzymaj się ciepło!:)))

Emila pisze...

Śliczna skrzynia :*
Może, po prostu zalej werniksem szklącym, i papier się do końca wtopi i będzie się błyszczeć jak psu...... :*

Klient bezszczelny trochę, nie weźmie i tyle - a Ty x roboto-godzin i kupę kasy jesteś do tyłu z pudłem którego nikt nie odkupi, bo z facjatą naszego decou eksperta w środku :/ :/

Ja zawsze oglądam moje prace "pod słońce" czy lakier tworzy jednolitą tafle i papier nie wystaje, inaczej nie puszczam w świat ;)

Trzpiot pisze...

Dziękuję dziewczyny :)Tylko nie chodzi o wtopienie motywu w tło :( Chodzi o jakieś minimalne przebarwienia papieru, które zawsze powstają przy pracy papieru z wodą, zwłaszcza gdy jest to wydruk laserowy a nie profesjonalny papier. O mikroskopijne przetarcia na krawędziach papieru podczas pracy z papierem ściernym. Sęk w tym, że aby znaleźć te mikro ślady naprawdę trzeba oglądać pracę pod lupą i pod światło. Jest taka konkurencja na rynku, że nie mogąc się poszczycić super wyobraźnią w kompozycjach stawiam na jakość. I tym się szczycę. Rozumiem, że stolarz może mieć zastrzeżenie do gładkości bo pracując na profesjonalnym sprzęcie wygładzi lepiej niż ja papierem ściernym. Ok, taką uwagę przyjmuję. Ale pozostałe, zakończone sugestią, że trzeba robić od podstaw dały mi po prostu kopa w d... :(

Emila pisze...

To już jest przegięcie, robimy rękodzieło, a nie chinczyzne nadrukowaną na drewno.
Myślę, że to jest tylko taka wymówka, żeby po prostu nie zapłacić za zamówienie.

Mnemosyne pisze...

Chyba nie warto tak bardzo się martwić zagięciami, wszak to rękodzieło, a nie sztanca w fabryce. Ja tam lubię jak widać ręczną robotę, a nie takie wylizane. Skrzynka jest fajna.