środa, 19 października 2011

Zarobiona jestem...



To co na zdjęciach stanowi tylko część powodu mojej nieobecności. Kocie pupy ;) zyskały akceptację i znalazły poczesne miejsce na serii zakładek i kolczyków. Pomysł i wzór, włączając tło, wykończenie i fastrygę są moje i jestem z nich dumna. Do tego wykańczam podstawki z wizerunkami kotów, którymi opiekuje się fundacja. Pokażę jak dojdę do końca...

7 komentarzy:

CzekoLady pisze...

Pewnie to jest kocia fundacja;)

Kasia pisze...

koty uwielbiam! a takie pupy są urocze :D czekam na efekt końcowy :))

p.s. zapraszam nieśmiało na candy :)

Nicky pisze...

wow Kocie pupy wyszły Ci urocze :) pozdrawiam

jaga pisze...

piękności

Kasia pisze...

Wow, ale świetna kolekcja wyszła!

SABRINAM pisze...

cudne :)

lejdik pisze...

Znaczy kocie tyłki Cię zaabsorbowały totalnie!:))
Super wyglądają te prace, fajnie, że robisz dla fundacji takie fajne rzeczy.
Pozdrawiam:)