sobota, 24 lipca 2010

scrapnęłam...



ale nie rozwijam się w tym kierunku :-( Mam wrażenie, że aby mieć efekty choć trochę zbliżone do tego co pokazują dziewczyny na blogach to potrzebny jest bardzo dobrze wyposażony warsztat i duża wyobraźnia. Ja mam niestety tylko odtwórczą i dwa dziurkacze. Marudzę?

9 komentarzy:

Agata pisze...

A mi się podoba! :) Zwłaszcza ten zegar! :)

Jaga pisze...

śliczne zawieszki!

kiciula pisze...

A właśnie, że super Ci wyszły te zawieszki, mi bardzo się podobają.

Elamika pisze...

Dorotko, nie marudzisz. Masz wyobraźnie ale i świetny gust.
Super zawieszki!!!

lejdik pisze...

Z zaopatrzeniem warsztatowym dla rasowej scraperki na pewno masz rację, ale dalej to już marudzisz;)))Zauważ, że większość scrapowych prac robiona jest wg schematu- koronka, napisik, kwiatuszek, wzorek;))) A Twoje zawieszki są oryginalne i na pewno miałaś frajdę przy ich powstawaniu, a przecież o nic innego nie chodzi.

ABily pisze...

No wlaśnie, trochę tego gustu wlasnie do mnie trafiło...i nie masz pojecia jaka jestem szczęsliwa, takie maleństwo a jaka radośc.Ta zawieszka jest cudowna(z zegarem!).Nie przestawaj scrapowac jeśli tylko sprawia ci to frajde.Pozdrawiam.Na swoim blogu wreszcie umiescilam zdjecia filcaka i zawieszki.Jesli mialabys ochote zobaczyc jak prezentuja sie u mnie to zapraszam serdecznie:)

Aleksandra pisze...

Pewno, że marudzisz :) Twoja wyobraźnia ma się dobrze, a zawieszki świetne zwłaszcza ta druga :)

mysza_tworzy pisze...

Fakt, że zaopatrzenie scrapowe to droooooga i złożona sprawa;-) Ale wyobraźnia nic nie kosztuje i komu jak komu, ale tobie na pewno jej nie brakuje;-)

Joasia pisze...

Mi również bardzo się podoba:)