sobota, 16 kwietnia 2011

Jarmark w Szreniawie













Parę fotek z moimi nabytkami ze Szreniawy. I tak kupiłam mniej niż miałam ochotę. Były jajka przeciętne, piękne i przepiękne. W zachwyt wpędziła mnie przepiękna, ręcznie malowana gęsina na wysoki połysk, oraz inna malowana na bieżąco gorącym woskiem. Niestety cena zdecydowała, że nie w tym roku. Z założenia popierając rękodzieło stałam się właścicielką tych na zdjęciu. Maleństwa są oczywiście przepiórcze. Dla dziecięcia przywiozłam sweetnego straszaczka ze skarpetek, nie szkodzi, że różowy :) A w azaliach kryje się drewniana ptaszyna.
Oczywiście jak na każdej tego typu imprezie artyzm sąsiadował z kiczem, jakość z jej złudzeniem, smakowite wędliny i pachnący chleb z goframi itd, itp. Zawsze zastanawia mnie kto decyduje o asortymencie na takiej imprezie bo co wspólnego z Wielkanocą mają płócienne kapelusze albo zakopiańskie kapcie? A moje jaja powiercone, poklejone, częściowo podmalowane. Po pierwszym doświadczeniu chciałbym żeby były perfekcyjne. Zrezygnowałam z klasycznej konturówki, którą malował mi się źle na rzecz starego nabytku to tkanin z efektem 3D. Na pierwszych jajkach wygląda i trzyma się całkiem nieźle. Zobaczymy co będzie dalej...
I jeszcze legenda:
1. ceramiczne
2. zdobione kawałkami gałązek
3. frywolitka
4. pokryte materiałem
5. sznurek i sitowie
6 i 7 konturówka
8. kolejny materiał
9. ziarna i makaron
10. ręcznie malowane przepiórcze
a dalej już wiadomo :)

5 komentarzy:

Jaga pisze...

piękne jaja,,mnie spodobało się z gałązkami

lilisinha pisze...

Parabéns seu trabalho é lindo!!!
Seu Blog encantador!
Excelente final de semana!!!!
Bjos Carinhosos

Fimo pisze...

Cudowne nabytki. Najbardziej podoba mi się jajo z frywolitką.

rumianek pisze...

śliczne, świetnie wygląda to zdobione gałązkami :)

Kasia pisze...

wspaniałe!