czwartek, 8 grudnia 2011

Kubek



Czerwona glina, wałeczki zacierane, przed położeniem szkliwa zero atrakcyjności, zastanawiałam się czy jest sens szkliwić. Dziecięciu, gdy zobaczyło kubek po drugim wypale, zalśnił oczy, mi zresztą też. Mam dylemat czy chcę oddać choć pewnie się ugnę. Gdyby jednak pozostał moją własnością (kubek oczywiście a nie dziecię) to trudno będzie mi się przełamać żeby użyć do celów spożywczych. Szkliwo w kolorze grzybów w śmietanie ;) jest prześliczne, w środku czerń...

11 komentarzy:

Agata Adelajda pisze...

Bardzo japoński; uwielbiam taka naturalną ceramikę!

coco.nut pisze...

ale SUUUUUPER!!!

Nicky pisze...

Ma swój urok :) pozdrawiam cieplutko, aż Ci zazdroszcze tego lepienia w glinie :)))

Nicky pisze...

ja bym już nic, a nic nie zmieniała :)

barbaratoja pisze...

Kubek cudny, a jakie śliczne ma uszko;-)

Nika pisze...

Ale faaaaajny :-)

Dunia pisze...

Fajny! i ucho ma super.

Peninia pisze...

Fantastyczny! Pozdrawiam:)

Boei pisze...

Jest rewelacyjny! I kolor też super;)

Margott pisze...

Alez fajny!!! Nie mam pojecia o szkliwieniu, tym bardziej wiec trwam w zachwycie!
Cudny!!!!
Pozdrawiam serdecznie:-)))

Deilephila pisze...

Idealny:)