Weekend pracowity Piotr malował kuchnię. Wnosząc ponownie graty do pomieszczenia obfociłam nasz kuchenny zegar poczyniony na warsztatach z Kasią w zeszłym roku. Z moim ulubionym ryżowcem w granaty. Widziałam go niedawno u którejś z dziewczyn na forum. I fotka tabliczki na drzwi z zajęć, na których uczyłam się cieniować, jak widać z mizernym efektem :-(
niedziela, 9 sierpnia 2009
Weekend pracowity Piotr malował kuchnię. Wnosząc ponownie graty do pomieszczenia obfociłam nasz kuchenny zegar poczyniony na warsztatach z Kasią w zeszłym roku. Z moim ulubionym ryżowcem w granaty. Widziałam go niedawno u którejś z dziewczyn na forum. I fotka tabliczki na drzwi z zajęć, na których uczyłam się cieniować, jak widać z mizernym efektem :-(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
- codziennik (115)
- scrapki (115)
- Czego Jaś się nie nauczył... (111)
- candy i inne zabawy (43)
- biżuteria (35)
- decu (31)
- ceramika (16)
- Trzpiotki (9)
- moja muzyka (6)
- Czego Jaś się nie nauczył... scrapki (2)
- beading (2)
- filc (2)
- kursy (2)
- na szyję (2)
- Czego Jaś się nie nauczył...scrapki (1)
- fimo (1)
- podróże (1)
- sc (1)
1 komentarz:
Bardzo mi się podoba ten zegar! Super tło i kolorystyka!!
Prześlij komentarz