niedziela, 14 października 2012

Halloween

Wpis do wędrasia Agnieszki. Nie jestem fanem tego święta więc trudno było mi wczuć się w konwencję dlatego w końcowym efekcie powstał taki amatorski przekaz ;) I szczegóły:

sobota, 13 października 2012

Potrzeba matką chwili ;)

Tak na szybko opakowałam lariat z poprzednich postów. Przy nazwie pozostanę bo brak 10 cm nie umniejsza nakładu pracy a nie trafiłam na definicję z wymiarami ;) Ale to jakby obok :) Kopertę wybigowałam na specjalnej tablicy, na razie pomimo instrukcji obsługi nie do potrafię zrozumieć zasad. Wersji dla blondynki niestety nie załączono ;) To, że nieforemna wynika jednak z faktu, że jest już wypełniona wspomnianą zawartością. Mam wrażenie, że jestem monotonna...

środa, 10 października 2012

Cynkowe warsztaty

Efekt wczorajszej zabawy z Cynką w Kreatywnie. Poczułam się jak dziecko mogąc mediować, stemplować, wyklejać...Jak ja to lubię!!! :)

niedziela, 7 października 2012

Mój pierwszy :)

Lariat, boszszsze, co ja się tego słowa naszukałam coby na entelegentną pozować ;) 97 cm samego sznura, wykończenie kolejne 10 cm. Toho 80 więc robiło się przyjemnie choć długość nie pozwalała na pracę w autobusie.

Dla wtajemniczonych

Wpis w wędrasiu Oli- Przypadek.

piątek, 5 października 2012

Między słowami

II edycja wędrasiów w grupie Scrap. Moja interpretacja do albumu Monik- Między słowami. FB nie przyjmuje dziś ode mnie zdjęć więc chcąc dotrzymać słowa odkurzyłam bloga :)

piątek, 7 września 2012

Finał


W sobotę spotkałyśmy się po raz ostatni. Tak, tak, II poznańska grupa Uscrapowanych dotarła do końca edycji. Z kronikarskiego obowiązku zapraszam na relację.
Tym razem w komplecie spotkałyśmy się w Stonogach.
Ciężko pracowałyśmy nad menu co widać na załączonych zdjęciach. Wybór najróżniejszych przydasiów, stempli, papierów, kwiatków, ćwieków itd, itp,skutecznie przeszkadzał w osiągnięciu celu jakim było dotarcie do deseru. Mimo to udało nam się coś wymodzić.
.




Jednak nie pytajcie co czyje, pomiędzy przepastnymi zasobami sklepu a Big Shotem (przegrał z kretesem :) nie miałam czasu na skupienie się nad naszymi tworami.
Była walka z maszyną do szycia (a nawet dwoma), bindownicą no i efekt końcowy oczywiście zadowalający.





A na koniec nasza sympatyczna ekipa. Skorzystałam z przywileju kronikarza i wybrałam to zdjęcie, na którym się samą zaakceptowałam ;))


Skończyło się ale mamy nadzieję spotkać się na którymś zlocie KGMiP, może się uda?

czwartek, 30 sierpnia 2012

Należy się reklama :)



W biegu udało mi się dotrzeć na Cynkowe warsztaty w Kreatywnie.
Wyżyłam się mediowo i efekt jak widać :)
Czy pisałam już, że Kreatywnie to moja mentorska craftowa ostoja? Tam raczkowałam i nabyłam większość moich umiejętności. Wczoraj w przelocie pomiędzy przebieraniem serwetek a płatnością za sznurki ;) nauczyłam się czytać schematy koralikowe. Pełen serwis, polecam :)

sobota, 18 sierpnia 2012

Dlaczego nadal nie umyłam samochodu?





Pomimo silnego postanowienia samochód nadal brudny, glina wysycha a ja kręcę biżuterię. Obok koralików dodatkowo sznurki i kumihimo. Jak znajdę chwilę wgram pojedyncze fotki bransoletek. Jak znajdę chwilę...

niedziela, 12 sierpnia 2012

Kolorowo-koralikowo


Proszę nie regulować obrazu, czarny rządzi. A jeszcze dwie sztuki w tzw. niedoróbkach mam. I wszystkie mają mieć aniołki :) Ale eksperymentuję i z innymi kolorami. Głównie jednak monokolorowo.