ale nie rozwijam się w tym kierunku :-( Mam wrażenie, że aby mieć efekty choć trochę zbliżone do tego co pokazują dziewczyny na blogach to potrzebny jest bardzo dobrze wyposażony warsztat i duża wyobraźnia. Ja mam niestety tylko odtwórczą i dwa dziurkacze. Marudzę?
sobota, 24 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
- codziennik (115)
- scrapki (115)
- Czego Jaś się nie nauczył... (111)
- candy i inne zabawy (43)
- biżuteria (35)
- decu (31)
- ceramika (16)
- Trzpiotki (9)
- moja muzyka (6)
- Czego Jaś się nie nauczył... scrapki (2)
- beading (2)
- filc (2)
- kursy (2)
- na szyję (2)
- Czego Jaś się nie nauczył...scrapki (1)
- fimo (1)
- podróże (1)
- sc (1)
9 komentarzy:
A mi się podoba! :) Zwłaszcza ten zegar! :)
śliczne zawieszki!
A właśnie, że super Ci wyszły te zawieszki, mi bardzo się podobają.
Dorotko, nie marudzisz. Masz wyobraźnie ale i świetny gust.
Super zawieszki!!!
Z zaopatrzeniem warsztatowym dla rasowej scraperki na pewno masz rację, ale dalej to już marudzisz;)))Zauważ, że większość scrapowych prac robiona jest wg schematu- koronka, napisik, kwiatuszek, wzorek;))) A Twoje zawieszki są oryginalne i na pewno miałaś frajdę przy ich powstawaniu, a przecież o nic innego nie chodzi.
No wlaśnie, trochę tego gustu wlasnie do mnie trafiło...i nie masz pojecia jaka jestem szczęsliwa, takie maleństwo a jaka radośc.Ta zawieszka jest cudowna(z zegarem!).Nie przestawaj scrapowac jeśli tylko sprawia ci to frajde.Pozdrawiam.Na swoim blogu wreszcie umiescilam zdjecia filcaka i zawieszki.Jesli mialabys ochote zobaczyc jak prezentuja sie u mnie to zapraszam serdecznie:)
Pewno, że marudzisz :) Twoja wyobraźnia ma się dobrze, a zawieszki świetne zwłaszcza ta druga :)
Fakt, że zaopatrzenie scrapowe to droooooga i złożona sprawa;-) Ale wyobraźnia nic nie kosztuje i komu jak komu, ale tobie na pewno jej nie brakuje;-)
Mi również bardzo się podoba:)
Prześlij komentarz