Mój sztandarowy towar: podkładki. Roślinna przeszła lifting: podrasowane krawędzie, nowy lakier a samochód zrobiłam na życzenie na podmiankę. Kiedyś, tak bez okazji, wszyscy w biurze otrzymali ode mnie po podkładce, każdy inną. Tomek, który został "szczęśliwym" (jak się ostatnio okazało) posiadaczem wzoru z biedronką podmówił się w piątek na coś bardziej "męskiego"- samochodzik. Miałam tylko taki ale okazało się to strzałem w dziesiątkę. W sumie wcale mu się nie dziwię, biedronka powędrowała do niego przez czyste skojarzenie- w tamtym okresie spodziewał się potomka. Teraz tatuś z pewnością przygotowuje młodego do gry w piłkę i rozpoznawania marek po warkocie silnika i zapachu spalin, też poprosiłabym o wymianę ;-))
poniedziałek, 7 września 2009
Moje sztandarowe
Mój sztandarowy towar: podkładki. Roślinna przeszła lifting: podrasowane krawędzie, nowy lakier a samochód zrobiłam na życzenie na podmiankę. Kiedyś, tak bez okazji, wszyscy w biurze otrzymali ode mnie po podkładce, każdy inną. Tomek, który został "szczęśliwym" (jak się ostatnio okazało) posiadaczem wzoru z biedronką podmówił się w piątek na coś bardziej "męskiego"- samochodzik. Miałam tylko taki ale okazało się to strzałem w dziesiątkę. W sumie wcale mu się nie dziwię, biedronka powędrowała do niego przez czyste skojarzenie- w tamtym okresie spodziewał się potomka. Teraz tatuś z pewnością przygotowuje młodego do gry w piłkę i rozpoznawania marek po warkocie silnika i zapachu spalin, też poprosiłabym o wymianę ;-))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
- codziennik (115)
- scrapki (115)
- Czego Jaś się nie nauczył... (111)
- candy i inne zabawy (43)
- biżuteria (35)
- decu (31)
- ceramika (16)
- Trzpiotki (9)
- moja muzyka (6)
- Czego Jaś się nie nauczył... scrapki (2)
- beading (2)
- filc (2)
- kursy (2)
- na szyję (2)
- Czego Jaś się nie nauczył...scrapki (1)
- fimo (1)
- podróże (1)
- sc (1)
7 komentarzy:
Fajna ta motoryzacyjna podkładka- taka na wskroś męska (w przeciwieństwie do biedronki hehe). Nowy właściciel pewnie zachwycony :-)
p.s. dzieki za twój ostatni komentarz, jednak poszłam na to spotkanie u Asket i było fantastycznie :-)
no tak , facet to facet , a podkładki fajne, fajny tez pomysł, aby dac po jednej do pracy, ja zrobie może też tak dla swoich znajomych, co ?
Iza- mam wrażenie, że sprawiłam tym drobiazgiem przyjemność, przynajmniej większości więc myślę, że to dobry pomysł.
Niezapominajka- cieszę się, że dzięki mojej drobnej uwadze spędziłaś miłe popołudnie :-)
Śliczne podkładki, zazdroszcze Twoim współpracownikom:)
Śliczne podkładki zrobiłaś i to był świetny pomysł, by obdarować współpracowników.
ohh jako fanka motoryzacji, nabytej od męża muszę powiedzieć, że ta podkładka z samochodem to istny strzał w 10tkę :) Baaardzo mi się podoba!
Prześlij komentarz