wtorek, 29 listopada 2011

Łucznica

















Tutaj chciałabym spędzić emeryturę. Dziecię już wie, stosowne dyspozycje wydałam:) O ile oczywiście doczekam bo wydłużony wiek emerytalny nie daje mi większych szans, ale warto marzyć...
Rozumiem, że ludzie w pewnym wieku są mniej pokorni więc akceptuję nawet dyby :) Po prostu zakochałam się w tym miejscu, w tych ludziach, w tej atmosferze...

niedziela, 20 listopada 2011

Bombki inaczej





Były bombki decu a dziś parę doświadczeń scrapowych: bombki i kilka zawieszek. Z dużym naciskiem na recykling, jeżeli pojawił się papier do scrapów to raczej jego skrawki pozostałe po innych pracach. Mam przyjemność prowadzić w grudniu warsztaty w Kreatywnie z podstaw scrapbookingu na których będziemy takie ozdoby wykonywać. Mam nadzieję, że zarażę parę osób do tej pasji :)

niedziela, 13 listopada 2011

Kolejne oblicze avatara


Zimowa wersja mojego avatara wyklejona na wyzwanie Agi na piątkowym spotkaniu KGMiP. Uff, ale zdanie wielokrotnie złożone mi wyszło :).
Praca recyklingowa, tylko ćwiek ze wskazówką ze scrapowego asortymentu. Przepraszam, jeszcze skrawek kalki. W pracy wykorzystałam też elementy z opakowania w które owinięty był przedmiot mojej wymianki od Cynki. Jedno z moich marzeń się spełniło. Uwielbiam Cynkowe twory. No uwielbiam i już :) Zresztą słowa są zbyteczne, wymianka na literę "N"

piątek, 11 listopada 2011

Coming soon..



Kilka tygodni temu znalazłam (chyba na Kwejku) zapowiedź " już wkrótce Kevin zostanie sam w domu" ;). W sklepach kuszą goplanowskie gwiazdorki, pojawiły się ozdoby choinkowe a dziecię puściło "Last Christmas" i konwój coca coli ("bo muszę wyprzedzić telewizję" :))
Skoro więc przyszedł już do mnie Mikołaj to chyba nie powinnam się dziwić? Takie cuda zawierała paczucha, którą właśnie dostałam. Asiu powiedzieć żeś WIELKA to mało. Rzeczywiście udało ci się mnie zaskoczyć i wywołać ogromny uśmiech na mojej twarzy. Komplet jest prześliczny!!! A jak zapakowany!!! :) Jeżeli mi się uda to kwiatka z koperty przekleję na filc i będę jeszcze miała broszkę do kompletu:) Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 9 listopada 2011

Stemplomania





Wymianka ATC w Scrapujących Polkach. Można było użyć jedynie stempli i tuszy. Niedozwolony był też z papieru do scrapów. Ale dozwolony emboisng. Nie wiem czy dobrze widać efekt ale w naturze podoba mi się jak rzadko :)
Użyłam 6 stempli, 3 kolorów tuszu i jeden kolor pudru do embosingu

wtorek, 8 listopada 2011

poniedziałek, 7 listopada 2011

I ostatni motorowy zryw :)




Pokazuję jako ostatni ale tak naprawdę powstał pierwszy. Motyw z papieru To-Do, super bo cienki :) zostały mi z tego arkusza jeszcze motocykle a były też fajne dystrybutory do paliwa :). Wykończenie- szablony (pożyczone od Doroty bo ja męskich motywów nie posiadam) i okucia. Wsio :)

sobota, 5 listopada 2011

Pamiętnik dla dziewczynki


Mojemu dziecku się podobało, ja też jestem z tego zadowolona. Tempo realizacji jak TGV ;), przeznaczenie- dla 5 latki. Mam nadzieję, że nie jest zbyt dorosły. Baza albumowa zakupiona w trakcie wypadu do Niemiec, pierwotnie z przeznaczeniem na węgierską wymiankę ale dziecię nie dysponowało stosowną ilością zdjęć. Nie widać ale w środku każda kartka została ozdobiona stempelkiem z myszką, myszek mam sześć więc i motywów jest tyle. Czekam teraz na informację czy pamiętnik przypadł do gustu osóbce dla której został zamówiony :)

wtorek, 1 listopada 2011

Auta- decydujące starcie :)




Już byłam bliska rezygnacji. Myślałam, że sympatyczne autka mnie pokonają. Na początek serwetka z autami okazała się nie tą bajką. Dobrze, że dziecię w porę zareagowało bo dałabym straszną plamę. Poszperałam więc w necie i oblepiłam chusteczniki wydrukami. Wydruk A4 więc na całość nie starczyło. I tak stały na szafie strasząc białymi plamami. Wiedziałam, że muszę je podmalować ale nie mogłam sięgnąć po pędzle. To chyba kalendarz zdecydował, że wzięłam się w garść i powstał "Pomysł na..." ;) Teraz pozostał lakier, lakier, lakier...

niedziela, 30 października 2011

Zlot i po Zlocie...



Po każdym wrocławskim zlocie wracam tak napakowana pozytywną energią, że mogłabym góry przenosić. Tylko siebie na zdjęciach nie mogę potem oglądać, bleee. Spotkałam tradycyjnie przesympatyczne dziewczyny z Kwiatu, mam nadzieję, że zasłużę kiedyś na honorowe członkowstwo :)
Tym razem wybrałam warsztaty mix-mediowe u Ayeedy. Paćkałam, pstrykałam, maziałam i wymodziłam dwie prace jak na zdjęciach: turkusowe LO z moim avatarem i rudą zawieszkę.
Zawieszka ma zębatki więc dziecię się krzywi. A nie napisałam jeszcze, że był ze mną. W czasie gdy ja ciężko pracowałam ;) on wałęsał się po Wrocławiu. No właśnie, jeszcze zdjęć nie pokazał, to tak na marginesie :)
Jednym z punktów zlotu była jesienna wymianka. Do paczuchy należało włożyć:
1. Przedmiot wykonany własnoręcznie związany z jesienią (związany w dowolny sposób).
2. Karteczkę, tag, atc - w kilkoma słowami od siebie.
3. Coś pysznego do jedzenia lub picia
4. Coś od siebie (może jakiś przydaś?, cokolwiek:))
Włożyłam więc jesienną podkładkę decu,
scrapową karteczkę sklejoną rzutem na taśmę,
skromną garść przydasiów i trochę słodkości na zimne wieczory. Wylosowałam nie paczuchę ale PAKĘ od Agi. Zresztą zobaczcie sami :)



A do Łucznicy pozostały 22 dni...

środa, 26 października 2011

Pokazywałam?


Chyba nie... Moje własne, "temi rencami" z gliny lepione kolczyki. Poszkliwione jak widać, wzór i pomysł Justyny ale jak widać daleko mi jeszcze :)
Ale za trzy tygodnie wracam do Łucznicy. Już nie mogę się doczekać...