Gdy rano wstałam, w okno spojrzałam...;-) otworzyłam pocztę i przeczytałam: "Doris, ja Cię strasznie przepraszam, ale mam jeszcze jedno wyróżnienie dla Ciebie. :-)". To od Olinki, jest niesamowita, nieprawdaż? :-)))) Przeczytałam również uzasadnienie: "za energię, mam wrażenie, że nie ma rzeczy, której byś nie spróbowała robić :-)". Od razu nabrałam takiego wigoru, że robota paliła mi się w rękach, wykończyłam pierwsza partię gwiazdkowych ozdób, koszyk na chleb, kolejny wianek, zrobiłam też w końcu kartkę z sentencją na wymiankę i czochram broszkę zgodnie z wczorajszą deklarację. Acha, do wianka zrobiłam różyczki z liści klonu, na którymś z blogów widziałam taką zajawkę tylko nie miałam wtedy czasu by doczytać. I znaleźć tego posta nie mogę :-( Uruchomiłam więc wyobraźnię i coś na kształt różyczek mi wyszło. Liść klonu złożyłam na pół na zewnętrzną stronę a następnie zwinęłam od lewej strony do prawej stopniowo obniżając. Wychodzi z tego mały pąk róży. Tylko, że liście miałam zielone:-( Wracam do igieł...
niedziela, 1 listopada 2009
Od rana mam dobry humor .......:-)))
Gdy rano wstałam, w okno spojrzałam...;-) otworzyłam pocztę i przeczytałam: "Doris, ja Cię strasznie przepraszam, ale mam jeszcze jedno wyróżnienie dla Ciebie. :-)". To od Olinki, jest niesamowita, nieprawdaż? :-)))) Przeczytałam również uzasadnienie: "za energię, mam wrażenie, że nie ma rzeczy, której byś nie spróbowała robić :-)". Od razu nabrałam takiego wigoru, że robota paliła mi się w rękach, wykończyłam pierwsza partię gwiazdkowych ozdób, koszyk na chleb, kolejny wianek, zrobiłam też w końcu kartkę z sentencją na wymiankę i czochram broszkę zgodnie z wczorajszą deklarację. Acha, do wianka zrobiłam różyczki z liści klonu, na którymś z blogów widziałam taką zajawkę tylko nie miałam wtedy czasu by doczytać. I znaleźć tego posta nie mogę :-( Uruchomiłam więc wyobraźnię i coś na kształt różyczek mi wyszło. Liść klonu złożyłam na pół na zewnętrzną stronę a następnie zwinęłam od lewej strony do prawej stopniowo obniżając. Wychodzi z tego mały pąk róży. Tylko, że liście miałam zielone:-( Wracam do igieł...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Etykiety
- codziennik (115)
- scrapki (115)
- Czego Jaś się nie nauczył... (111)
- candy i inne zabawy (43)
- biżuteria (35)
- decu (31)
- ceramika (16)
- Trzpiotki (9)
- moja muzyka (6)
- Czego Jaś się nie nauczył... scrapki (2)
- beading (2)
- filc (2)
- kursy (2)
- na szyję (2)
- Czego Jaś się nie nauczył...scrapki (1)
- fimo (1)
- podróże (1)
- sc (1)
13 komentarzy:
Śliczne ozdoby, ale te dzwoneczki! Ja dzisiaj tez siedziałam nad bąbkami, ale o tym później u mnie. Twoje są bardzo eleganckie.
piękne ozdoby :) mam pytanie tylko jak uzyskać taki śnieżny efekt na bombkach??? pozdrawiam :)
bombki są wyklejone od środka papierem ryżowym :-)
Fantazja te Twoje bombki, sa takie jakich zawsze szukam na straganach przedswiatecznych i nigdy znalezc nie moge. Romantyczne, nostalgiczne a jednak co roku na czasie...naprawde piekne:)
Niepowtarzalne ozdoby ! Pozdrawiam.
Ja nabrałam ochoty na świąteczne ozdoby kiedy do Ciebie zajrzałam!!! Udzielił mi sie Twój dobry klimat:):) pozdrawiam serdecznie
O to mi właśnie chodziło, ja wczoraj osiem rzędów półkrzyżyków wyhaftowałam i dwa razy polakierowałam puszkę na świąteczne ciastka... A Ty w tym czasie mogłabyś zasilić kiermasz świąteczny... :-) pozdrawiam
Piękności...:)
Gratuluję wyróżnienia.
Śliczne te twoje ozdoby..
u mnie też świątecznie na stole :)) Ale nie mogę pisac, bo wiekszosc sie na wymianki szykuje :)
Hello!
It's very beautiful!
Already smells christmas.
A stamp is waiting for you on my blog of Troquinhas da Pandora.
A Kiss from Portugal
Cris
Sorry,Sorry, I forgot
You only needs tell things that are beautiful, you like, funny, good...
Bye, bye
Cris
Cuda potworzyłaś. Olinka ma racje masz tyle energii, aż to jest zaraźliwe :)
Bombki wykleilas papierem ryzowym, no tak, a jak obeszlas sie z tymi kolorowymi motywami...? Moze jakas mala pomoc z Twojej strony:) pozdrawiam
Prześlij komentarz