niedziela, 22 lipca 2012

Czekając na dostawę



Efekt dojazdów i leniwych wieczorów. Czekam na dostawę końcówek, zapięć i nowych koralików. Niektórych kolorów wiem, że więcej nie kupię, trudno je z czymkolwiek skomponować :( A żeby nie było, że się nie rozwijam to poczyniłam (wszystko według schematów Weroniki):

Kwiatki

zygzaki

kropeczki

sznur turecki

sznury gładkie

Zostały diamenciki ale to już z nowej dostawy...

sobota, 21 lipca 2012

Przed sezonem




Nie mogłam się oprzeć urokowi tych skrzynek pocztowych. Powstał więc zaległy kolaż z karpiem. niech wypoczywa przed sezonem ;)

niedziela, 15 lipca 2012

Ślubna ponownie





Czy ktoś może mi podpowiedzieć co to jest za wykrojnik- serwetka? Pls, pls, pls!!!


Ps. już mam :Wykrojnik DL102 French Pastry- Cheery Lynn Design
Znalazłam namiary u Efki :)

II Poznańska edycja Uscrpowanych, spotkanie III i KGMiP



Druga z rzędu energetyczna sobota. W zeszłym tygodniu Zlot (jestem jednym z elementów tej wyliczanki :)) w tym tygodniu Uscrapowani i spotkanie Koła. O Zlocie jeszcze napiszę bo nie sposób obok przejść obojętnie.
A wczoraj scrpowałyśmy wspólnie po raz trzeci. Tym razem według mojego recyklingowego menu w gościnnych progach Kreatywnie. Ogromny stół sprzyjał twórczej pracy :) Czy wy też tak macie?





I oczywiście wszystko pod ręką, świetnie się w tym odnajdywałyśmy. No może tylko moje nity, zwane wczoraj ćwiekami tak się doskonale wkomponowały w krajobraz, że znalazły się dopiero gdy wszystko sprzątnęłyśmy. Menu przewidywało trzy recyklingowe prace. Miałam ambicję nie skorzystać w tym dniu z niczego dedykowanego do scrapów. Na początek był szybki kolaż według przepisu #9 w Słoiku na myśli. Dziewczyny stanęły na wysokości zadania chociaż obie twierdziły, że kolaż to nie do końca ich klimaty (no może nie dosłownie ale mniej więcej tak należy to interpretować:) ). Nie było z nami Agaty więc pracowałyśmy we trójkę.


W kolejności prace Asi, Magdy i moja.
Następnie był album recyklingowy, który okazał się tak sycącym daniem, że na deser nie starczyło nam już czasu. Może to i dobrze bo lepszy niedosyt, który podsyca oczekiwanie na następne spotkanie niż nadmiar i ociężałość. Muszę przyznać, że dziewczyny zaskoczyły mnie efektem końcowym. Albumy według przepisu Katriny wyszły super, co widać na zdjęciach. Kolejność jw Asi i Magda.


Ja się leniłam i wymodziłam tylko jedną stronę do mojego albumu upamiętniającego tę edycję.

A po południu miałyśmy spotkanie KGMiP (zdjęcie pierwsze w tym poście). Relacja na pewno będzie na blogu. Ile pozytywnej energii te kilka ciepłych spotkań mi dało chyba widać na mojej twarzy :)

sobota, 14 lipca 2012

Wędraś cz.VII





Wędraś przedostatni. Wpis do Romantycznego Albumu Edyty. Teraz powędruje on po ostatni do Dorci, trochę pod prąd ale ważne, że krąży:) A potem mam nadzieję, że szczęśliwie wróci do właścicielki.

wtorek, 10 lipca 2012

plotę, wiję...


Skutki dojazdów autobusem :)
Teraz siedzę i próbuję zrozumieć opis ukośnika. Proszę uwzględnić żem oporna blondynka!!!

Wędraś cz.VI



Zaniedbałam się i nie pokazują na bieżąco historii naszych wędrasi. Tym razem wpis dla Eweliny. Myśl przewodnia cytat Alberta Schweitzera o tym jak niewiele trzeba żeby dać komuś szczęście. Zwierzęta zawsze są zależne od ludzi.



I inchis, które miało mnie charakteryzować w czterech krótkich słowach. Nie dałam rady :)

środa, 4 lipca 2012

Kolejny rozdział otwarty....


Wczoraj pod czujnym i życzliwym okiem Weroniki poznałam (oczywiście w Kreatywnie:) podstawy podstaw szydełkowania koralikami. A poniżej efekt dzisiejszej drogi do i z pracy.


Lecę na zakupy, mam zdecydowany niedosyt koralików :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Nie byłam



Na warszawskim zlocie nie byłam ale mam nadzieję, że Na Strych
dotarły moje wymieniankowe tforki-potforki ;)

Upał


Weekendowe temperatury, wczorajsze godziny spędzone za kółkiem stały się przyczynkiem do niniejszej refleksji...